I Ty wsiądziesz do wiki
Dodano:
Wiki - otwarte dla redagowania strony internetowe - mogą doprowadzić do przełomu w sposobie działania firm
Wiki mogą doprowadzić do przełomu w sposobie działania przedsiębiorstw
Nicholas Pisarro, twórca programów komputerowych, po raz pierwszy trafił na strony zwane wiki pod koniec ubiegłego roku. Od razu uznał, że to coś wyjątkowego. Odwiedził wówczas strony Wikipedii, darmowej encyklopedii internetowej. Od 2001 r. tysiące ochotników napisały do niej aż 500 tys. artykułów w 50 językach. Było to możliwe dzięki podstawowej funkcji stron wiki. Widnieje na nich przycisk `Edytuj tę stronę`, co pozwala zamieszczać informacje.
Obecnie Pisarro wykorzystuje takie strony, by zrewolucjonizować pracę w założonej przez siebie firmie Aperture Technologies, produkującej oprogramowanie. Ze stu pracowników tego przedsiębiorstwa ze Stamford w stanie Connecticut ponad dwudziestu używa takich stron. Wymieniają na nich uwagi, śledzą postępy prac nad realizacją projektów, piszą i redagują dokumentację oraz koordynują działania marketingowe. W efekcie mogli zrezygnować z niekończących się spotkań, dyskusji telefonicznych i nieustannego przesyłania e-maili. - Dzięki stronom wiki współpraca jest znacznie skuteczniejsza, a ponadto wszystko odbywa się szybciej - twierdzi Pisarro.
Zdumiewające jest przede wszystkim to, że strony wiki w ogóle działają. Opracował je w 1995 r. Ward Cunningham, programista ze stanu Oregon. Nazwał je wiki-wiki, bo tak w Honolulu mówi się na wahadłowe autobusy łączące lotnisko z miastem. Wiki to strony internetowe umożliwiające publikację własnych tekstów przez użytkowników nieobeznanych z arkanami języków programowania. Dzięki temu może je redagować każdy.
To jeden z powodów, dla których strony typu wiki, niegdyś lubiane jedynie przez miłośników najnowszych rozwiązań internetowych, upowszechniają się coraz bardziej w przedsiębiorstwach. Peter Thoeny, twórca TWiki, jednego z najważniejszych narzędzi do tworzenia takich stron, informuje, że od 2001 r. co najmniej 35 tys. ludzi ściągnęło program. Dwie trzecie programów przygotowywanych przez TWiki trafia do firm.
Prawdopodobnie takie programy staną się częścią pakietów oprogramowania do zarządzania współpracą, na przykład Lotus Workplace produkcji IBM. Podobnie jak oprogramowanie typu open-source programy wiki nie będą źródłem krociowych zysków, ale znacznie wpłyną na sposób organizacji pracy.
Te możliwości najlepiej można dostrzec, gdy zespoły rozproszonych pracowników przygotowują duży projekt, a goni je czas. Aaron Burcell, dyrektor działu marketingu w Santa Laboratories, firmie zajmującej się produkcją oprogramowania do zarządzania pocztą elektroniczną, twierdzi, że dzięki wykorzystaniu stron wiki tylko raz w tygodniu musi korzystać z telefonu, by omawiać liczne projekty. Co więcej, dzięki tym stronom przedsiębiorstwo mogło wiele prac zlecić podwykonawcom w Indiach. - Uzasadnieniem korzystania ze stron wiki byłoby dla mnie już tylko to, że pozwalają znacznie zredukować wydatki na telekonferencje - mówi Burcell.
Strony wiki mogą się upowszechnić także w codziennym życiu. Adam Hertz, wicedyrektor ds. strategii technologii w Ofoto, internetowym dziale Eastman Kodak, bada możliwości ich wykorzystania poza murami przedsiębiorstw. Miłośnicy fotografii mogliby ich używać, by zachęcić krewnych i przyjaciół do zamieszczania komentarzy do zdjęć z ich kolekcji. Już niedługo zapewne każdy z nas przejedzie się wiki.
Świat wiki: już nie tylko dla hobbystów
Co to jest?
Wiki to strona internetowa, którą redagować może każdy, zamieszczając swoje materiały. Od 2001 r. ochotnicy zamieścili ponad 280 tys. artykułów w języku angielskim na stronach internetowej encyklopedii Wikipedia.
Jak to działa?
Na stronie wiki widnieje odsyłacz `Edytuj tę stronę`, dzięki czemu każdy internauta może coś dodać, zmienić lub usunąć. Znacznie ułatwia to współpracę. Eastman Kodak używa stron tego rodzaju, by zespoły pracowników mogły omawiać nowe technologie.
Atuty?
Szybkość i prostota. Na przykład Voce Communications, firma z branży PR, informuje klientów o kampaniach reklamowych i planach spotkań. Metoda jest szybsza i pewniejsza niż rozsyłanie komunikatów pocztą elektroniczną.
Robert D. Hof
Nicholas Pisarro, twórca programów komputerowych, po raz pierwszy trafił na strony zwane wiki pod koniec ubiegłego roku. Od razu uznał, że to coś wyjątkowego. Odwiedził wówczas strony Wikipedii, darmowej encyklopedii internetowej. Od 2001 r. tysiące ochotników napisały do niej aż 500 tys. artykułów w 50 językach. Było to możliwe dzięki podstawowej funkcji stron wiki. Widnieje na nich przycisk `Edytuj tę stronę`, co pozwala zamieszczać informacje.
Obecnie Pisarro wykorzystuje takie strony, by zrewolucjonizować pracę w założonej przez siebie firmie Aperture Technologies, produkującej oprogramowanie. Ze stu pracowników tego przedsiębiorstwa ze Stamford w stanie Connecticut ponad dwudziestu używa takich stron. Wymieniają na nich uwagi, śledzą postępy prac nad realizacją projektów, piszą i redagują dokumentację oraz koordynują działania marketingowe. W efekcie mogli zrezygnować z niekończących się spotkań, dyskusji telefonicznych i nieustannego przesyłania e-maili. - Dzięki stronom wiki współpraca jest znacznie skuteczniejsza, a ponadto wszystko odbywa się szybciej - twierdzi Pisarro.
Zdumiewające jest przede wszystkim to, że strony wiki w ogóle działają. Opracował je w 1995 r. Ward Cunningham, programista ze stanu Oregon. Nazwał je wiki-wiki, bo tak w Honolulu mówi się na wahadłowe autobusy łączące lotnisko z miastem. Wiki to strony internetowe umożliwiające publikację własnych tekstów przez użytkowników nieobeznanych z arkanami języków programowania. Dzięki temu może je redagować każdy.
To jeden z powodów, dla których strony typu wiki, niegdyś lubiane jedynie przez miłośników najnowszych rozwiązań internetowych, upowszechniają się coraz bardziej w przedsiębiorstwach. Peter Thoeny, twórca TWiki, jednego z najważniejszych narzędzi do tworzenia takich stron, informuje, że od 2001 r. co najmniej 35 tys. ludzi ściągnęło program. Dwie trzecie programów przygotowywanych przez TWiki trafia do firm.
Prawdopodobnie takie programy staną się częścią pakietów oprogramowania do zarządzania współpracą, na przykład Lotus Workplace produkcji IBM. Podobnie jak oprogramowanie typu open-source programy wiki nie będą źródłem krociowych zysków, ale znacznie wpłyną na sposób organizacji pracy.
Te możliwości najlepiej można dostrzec, gdy zespoły rozproszonych pracowników przygotowują duży projekt, a goni je czas. Aaron Burcell, dyrektor działu marketingu w Santa Laboratories, firmie zajmującej się produkcją oprogramowania do zarządzania pocztą elektroniczną, twierdzi, że dzięki wykorzystaniu stron wiki tylko raz w tygodniu musi korzystać z telefonu, by omawiać liczne projekty. Co więcej, dzięki tym stronom przedsiębiorstwo mogło wiele prac zlecić podwykonawcom w Indiach. - Uzasadnieniem korzystania ze stron wiki byłoby dla mnie już tylko to, że pozwalają znacznie zredukować wydatki na telekonferencje - mówi Burcell.
Strony wiki mogą się upowszechnić także w codziennym życiu. Adam Hertz, wicedyrektor ds. strategii technologii w Ofoto, internetowym dziale Eastman Kodak, bada możliwości ich wykorzystania poza murami przedsiębiorstw. Miłośnicy fotografii mogliby ich używać, by zachęcić krewnych i przyjaciół do zamieszczania komentarzy do zdjęć z ich kolekcji. Już niedługo zapewne każdy z nas przejedzie się wiki.
Świat wiki: już nie tylko dla hobbystów
Co to jest?
Wiki to strona internetowa, którą redagować może każdy, zamieszczając swoje materiały. Od 2001 r. ochotnicy zamieścili ponad 280 tys. artykułów w języku angielskim na stronach internetowej encyklopedii Wikipedia.
Jak to działa?
Na stronie wiki widnieje odsyłacz `Edytuj tę stronę`, dzięki czemu każdy internauta może coś dodać, zmienić lub usunąć. Znacznie ułatwia to współpracę. Eastman Kodak używa stron tego rodzaju, by zespoły pracowników mogły omawiać nowe technologie.
Atuty?
Szybkość i prostota. Na przykład Voce Communications, firma z branży PR, informuje klientów o kampaniach reklamowych i planach spotkań. Metoda jest szybsza i pewniejsza niż rozsyłanie komunikatów pocztą elektroniczną.
Robert D. Hof